Dzień dobry, listopadzie! 🍂🤍
Coraz zimniej, coraz więcej liści spada z drzew, a w ogrodzie niepodzielnie rządzą grabie. To znak, że jesień rozgościła się u nas na dobre.
Liście wędrują na rabaty, bo przecież to nasz ogrodowy must have o tej porze roku. Nie wszystko trzeba wygrabiać do ostatniego listka. Natura sama wie, co zrobić ze swoim jesiennym skarbem. A my możemy jej w tym trochę pomóc.
Porządki wciąż trwają. W kolejce czekają jeszcze dalie do wykopania i czosnek do posadzenia. Lista ogrodowych spraw powoli się kurczy, choć jak to w ogrodzie bywa — zawsze znajdzie się coś do zrobienia. 😉
A jednak ogród wcale nie powiedział jeszcze ostatniego słowa!
W foliaku wciąż dojrzewają pomidory. Kto by pomyślał, że na początku listopada nadal będziemy mogli cieszyć się takimi widokami? Nawet supertunie wciąż trzymają się kwiatów, a białe marcinki przypominają, że jesień również potrafi być delikatna i piękna.
Lubię ten czas, choć coraz wyraźniej czuję, że ogród przygotowuje się do odpoczynku. Jest spokojniej, ciszej, a między kolejnymi porządkami można na chwilę przystanąć i po prostu popatrzeć.
Przed nami jeszcze zabezpieczanie wrażliwszych roślin przed mrozem, ostatnie prace i drobne ogrodowe obowiązki. Warto o nich pamiętać, zanim zima na dobre zapuka do naszych drzwi.
A potem? Coraz więcej czasu na odpoczynek. Na ciepłą herbatę, długie wieczory, siłownia, planowanie kolejnego sezonu i zwyczajne nicnierobienie. Bo przecież nawet ogrodnik potrzebuje chwili wytchnienia. 🌿
Na ten nowy miesiąc życzę Wam dużo cierpliwości, wytrwałości i spokoju. Niech listopad nie będzie tylko czasem pożegnań z ogrodem, ale też chwilą, w której docenimy wszystko, co udało się stworzyć przez minione miesiące.
Nie spieszmy się bardziej, niż trzeba. Zróbmy to, co najważniejsze, a resztę zostawmy naturze.
Jeszcze chwila… i ogród odpocznie. A my razem z nim. 🤍
Zapraszam na kilka kadrów z mojego leśnego ogrodu. 🍂
Do usłyszenia Agata 🙋










































